Już wkrótce wernisaż wystawy fotograficznej Kolumbia: Pulsująca nić

Już wkrótce wernisaż wystawy fotograficznej Kolumbia: Pulsująca nić
17 sierpnia 20262 min czytania
Udostępnij

Ponad 6 miesięcy. Tyle czasu wytrzymał drobny bawełniany sznurek na moim nadgarstku. Zawiązany został przez samego mamo – duchowego przewodnika jednej z rdzennych społeczności Kolumbii. Jego czysta biel miała chronić mnie w podróży powrotnej, ale i czuwać nade mną w dalszej życiowej drodze. Dostałam instrukcję, by go nie zdejmować – nosić do czasu, aż sam spadnie. Towarzyszył mi na co dzień, nie tylko chroniąc. Przede wszystkim przypominał o niciach porozumienia, jakie nawiązałam z rodziną plemienia Uitoto (Murui-Muina), mieszkającą w głębi amazońskiej dżungli. Coś mnie do nich przyciągało.

Wróciłam więc do Kolumbii już kolejnego roku. Odwiedziłam rodzinę Carla ponownie, choć nie zdarza mi się dwa razy podróżować w to samo miejsce. Samolotem nad selwą, przez meandrujące rzeki – te błyszczące nici pełne życia – aż do osady pośrodku równikowego lasu: podróżowałam nie tylko w głąb lądu, ale i w głąb opowieści. Nić to metafora przewodnia dla całej wystawy.

Wyobraźcie sobie, że każda plansza to fragment jakiejś ciągnącej się, dłuższej opowieści, a niektóre przeplatają się ze sobą. Możecie obejrzeć wszystkie zdjęcia po kolei, a możecie szukać między nimi połączeń. Są podpowiedzi! Na niektórych planszach znajdziecie wątki (miejsca) i nici (tematy), które ze sobą korespondują. One też mogą wyznaczyć szlak podczas tej fotograficznej podróży do Kolumbii.

Będzie mi bardzo miło, jeśli 3 września spotkamy się razem podczas Wernisażu wystawy fotograficznej KOLUMBIA: PULSUJĄCA NIĆ i wspólnie odbędziemy tę fascynującą wyprawę. Serdecznie zapraszam!