Biżuteria MoJA ma początek.

Podobno początek da się wskazać. Przecież jest zaznaczony na osi czasu. Tak jak narodziny, ma swoją konkretną datę.
Tymczasem… na ten jeden jedyny moment, nazywany początkiem, składa się wiele zdarzeń go poprzedzających i mu równoległych.
Prowadzą, jak po nitce do kłębka. Albo jak splot korzeni do liścia drzewa. Nie byłoby więc zdjęcia biżuterii, gdyby najpierw nie było spotkania z człowiekiem, który ją nosi. Nie nosiłby jej, akurat takiej: drobnej lub obfitej, z kamienia lub z nasion, wielobarwnej lub metalowej, gdyby wcześniej nie wykreował jej splot historyczno-kulturowo-geologicznych czynników. Nie byłoby też naszego spotkania, gdyby nie moja intencja podróży. A pasję podróży przekazali mi rodzice… I tak dalej.
Gdzie jest więc początek historii? A może początków jest wiele?
Dzięki podróżom od lat zbieram biżuterię z różnych zakątków świata. Po czasie kolekcja jest już na tyle duża, że biżuteria właśnie otwiera swoją własną przestrzeń. Zakładam w Poznaniu Museum of Jewellery Art (MoJA). Obejrzycie w nim biżuterię artystyczną i etniczną.
Już niedługo...
